Wierzyć się nie chce, że minęły już 3 lata od pierwszego koncertu w Polsce Mumford and Sons… To był upalny, lipcowy dzień… Słonko chyliło się powoli ku zachodowi, gdy ruszyłyśmy na Oper’erowe pola, by usłyszeć na żywo szalone dźwięki bandżo, przebijające się przez zachrypnięte gardła kolesi na scenie…

I nie byłoby może nic szczególnego w tym, że w końcu wybrałyśmy się na Heineken Open’er Festival, gdyby nie fakt, że na koncert Mamfordów czekałyśmy aż 3 lata! Od momentu wydania pierwszego krążka w 2009 roku oczarowali nas bez pamięci! A wszystko zaczęło się od tego, że siedziałyśmy sobie przed TV przerzucając kanały, gdy na MTV rozpoczynał się właśnie teledysk do LITTLE LION MAN… To było jak grom z jasnego nieba! BUM!!! Po prostu ciary na plecach! Od tego czasu w kółko album SIGH NO MORE towarzyszy nam zawsze i wszędzie! Potem był kolejny krążek BABEL i promujący ją koncert w 2012 roku w Gdyni 🙂

IFrame

Pamiętam jak szłyśmy pieszo przez kilka kilometrów, by wejść na lotnisko w Babich Dołach…. No i niezapomniany moment, gdy Kasia, jeszcze przed wejściem na teren lotniska, wypatrzyła w polowej hotdogarni, siedzącego na ławce i zajadającego się polskim fastfoodem Marcusa Mumford’a!!!! Serce rwało się, by strzelić sobie z nim selfie (o których w tamtym roku jeszcze nikt nie słyszał), czy po autograf, ale rozum wziął górę i poszłyśmy ku bramkom wejściowym… Ech… Te czasy, gdy człowiek się krępował 😉

Wszędzie pełno ludzi, wszyscy ci imprezowicze na polu namiotowym i niezapomniane kolejki do Toi Toi… Festiwal robił wrażenie! Cała ta otoczka oczekiwania, kontrola osobista na bramkach wejściowych (można było wnieść tylko komórki ze słabym aparatem, lepsze fotki były surowo wzbronione!) i kolejki po piwo 🙂 I ten upał! Było sucho i niewiarygodnie gorąco! Do czasu – bo jak to na wielkich koncertach bywa – musiał pojawić się i deszcz! I to przed długo wyczekiwanym koncertem chłopaków 🙂 No to sobie całą resztę wieczoru szalałyśmy w błocie przy dźwiękach “I will wait”, “The cave”, ” Lover on the light” i wielu innych kawałkach, przy których zdarłyśmy gardło 🙂

Najlepsze jest jednak to, że myślałyśmy, że będziemy jedyne szalejące pod sceną! A tu całe tłumy znające słowa, z transparentami i w ogóle! Było BOSKO i mamy nadzieję, ze w tym roku będzie podobnie – bo oczywiście wybieramy się na Mamfordy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! YEAH!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

IFrame

DO ZOBACZYSKA NA KONCERCIE 3 LIPCA!!!

Asia [zespół #gogdynia]